Wiktor Zawadzki (2022)- pasjonat kostki Rubika, pływak, ratownik

Spotykamy się w klasie z Wiktorem Zawadzkim, uczniem klasy 8d. Opowiada on o swoich pasjach. Następnie odpowiada na nasze pytania.

Kostki Rubika układam już trzeci rok. Mój rekord to 30 sekund w układaniu jednej kostki. Na jednym z obozów kolega układał takie kostki i ja spróbowałem. Teraz układam 13 różnych. Są różne kostki. Układa się je według algorytmów, a z czasem się je zapamiętuje. Przyniosłem różne rodzaje, także trochę o nich powiem.
Mirror— to kostka zmiennokształtna. Jak ją układamy, to według kształtu w tym przypadku, w efekcie ma powstać sześcian. Skube —to kostka, w której kręcą się narożniki. Na platformie YouTube nie ma do niej algorytmów, więc układam ją sam. Megaminx jest kostką 12-ścienną.
Do kostki zmiennokształtnej Square one— jest dużo algorytmów. Jest nawet „youtuber — DżoDżo”, który układa kostki, recenzuje je i robi poradniki. On zawodowo się tym zajmuje. Osoba układająca kostki w ten sposób co DżoDżo to speedcuber, ja jestem gamecuberem.

Następnie mamy mały pokaz umiejętności Wiktora, na naszych oczach układa jedną z trudniejszych i mija niecała minuta, jak kostka jest gotowa.


Jak często układasz kostki?

Około 45 minut dziennie poświęcam na układanie.

Dlaczego je układasz?

Jest to dla mnie zabawa i relaks. Poza tym, gdy mnie coś zdenerwuje, to jest to dla mnie doskonały sposób na pozbycie się stresu.

Czy „wciągnąłeś” kogoś w twoje hobby?

Tak, „zaraziłem moją pasją trzy osoby z obozu pływackiego.

Jaka z twoich kostek jest największa?

Największa ma 6x6x6 pól.

Jaka jest ich wartość?

Jedna warta jest od 40 do 70 złotych. Są ludzie, którą’ robią modyfikacje tych kostek i wtedy kosztują co najmniej 100 zł.

Czy masz jakąś wypracowaną metodę układania?

Tak, układam warstwami, a nie ściankami. Sposób ten nazywa się zaawansowanym LBL.

Czy masz kostkę kulę?

Nie mam, ale są to kostki 3×3 wyglądające jak kula.

Czy chcesz wiązać swoją przyszłość z tym hobby?

Układanie to moja pasja, pewna forma relaksu i odpoczynku, coś, co chcę robić wolnym czasie dla siebie. Żeby wiązać z tym swoją przyszłość, trzeba jeździć co miesiąc na zawody, a ja nie mogę, mam inne plany, jeśli chodzi o moją przyszłość.
Moją drugą, w zasadzie najważniejszą pasją jest pływanie. Pływam w „szkółce pływackiej” dwa razy w tygodniu, we wtorki i piątki, około 45 minut. Mam swój ulubiony czepek, w którym pływam już dwa lata.
Od początku tych wakacji jestem ratownikiem wodnym i zaliczam się do wolontariatu. Mam specjalną legitymację, która uprawnia mnie do pomocy poszkodowanym. Żeby zostać ratownikiem musiałem przejść egzamin 2-tygodniowe treningi przygotowawcze, potem egzamin na pierwszą pomoc, a potem był egzamin praktyczny, czyli uczestnictwo w „sztucznej” akcji ratunkowej. Właśnie przy ratownictwie można poznać
różne kombinacje stylów.

Czy masz uprawnienia na motorówkę?

Niestety nie, ponieważ nie mam ukończonych 14 lat, lecz mam zamiar ją wyrobić.

Jakimi stylami pływasz?

Pływam kraulem, stylem grzbietowym, stylem klasycznym (żabką), delfinem. Wśród tych czterech stylów są jeszcze różne kombinacje, a ja też je wykorzystuje.

W jakim wieku nauczyłeś się pływać?

W wieku 6 lat.

Czy umiesz nurkować?

Tak. To proste.

Jaki najdłuższy dystans przepłynąłeś pod wodą?

Umiem przepłynąć pod wodą 25 metrów.

Czy pływałeś z butlą?

Nie, nie miałem okazji.

Na jaką głębokość nurkujesz?

Jak zaczynałem, to w morzu i przy 7 metrach.

Jakie są grupy w szkółce pływackiej?

Są tam różne klasy, ze względu na stopień zaawansowania. Ja jestem w trzeciej grupie.

Czy w związku z ratownictwem, musiałeś kogoś ratować?

Nie, jeszcze nie było takiej okazji, ale zdarzyło się, że jeden z trenerów musiał ratować kogoś na naszym treningu.

Na koniec robimy pamiątkowe zdjęcie z Wiktorem.

Przygotowali: Wiktor Zawadzki i uczniowie klasy 8d

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*