Fuks. Szczęście. Dobro… – Praca Ani Jasińskiej z 6A

Trzy słowa oznaczające to samo!
Być może nie znacie słowa Fuks, ale jest piękne. Opowiem Wam o Szczęściu i o tym, że każdy na Fuksa, że nie ma czegoś takiego jak PECH! Bo to wszystko przez nas czasami nam nie wychodzi.
A więc, kiedyś Fuks przemierzał krainę i smutny był, że inni mają pecha, a on sam nie może ich wszystkich naraz uszczęśliwić, w końcu był Fuksem, prawda?! Nasz Fuks latał to tu to tam by jak najwięcej osób odwiedzić i dać im Szczęście: a to zepsute buty, rysunek w strzępach, zła ocena lub wiersz na konkursie, którego zapomniałeś! Natomiast nasze Dobro miało moc poprawiania błędów, pomyślało przez chwilę…, i nagle usłyszało głos z ulicy…Ktoś skarżył się, że jego dom jest taki biały i nijaki, a chciałby mieć niebieski. Fuks pomyślał przez chwilę i popędził za człowiekiem którego usłyszał. Kiedy to człowiek wszedł do swojego domu, Szczęście natychmiast zaczęło malować jego dom na niebiesko! Po kilku godzinach wyszedł z domu, zaczął krzyczeć, wołać i pytać czy ktoś nie widział sprawcy. Jednym ruchem ręki Fuks cofnął swoje czyny i dom był ponownie biały. Dobro przemalowało cały rząd domów w nadziei, że może innym się to spodoba. Nikomu się nie spodobało. Po kilku minutach odczyniania tego co zrobił, usłyszał głos cienki jak nitka, to mała dziewczynka płakała. Wołała o pomoc: Pomocy zgubiłam mojego pieska, a ostatnio kupiłam mu taką śliczną obroże. Nie mogę go odnaleźć!!!
Fuks szybko jak wiatr zaczął przetrząsać okolicę ale nie widział błąkającego się psiaka, aż nagle zobaczył go i poznał po tej ślicznej obróżce. Zaniósł go do dziewczynki, która od razu zaczęła skakać z radości na widok swojego pieska. Podziękowała Fuksowi za pomoc.
Fuks zrozumiał wtedy, że nie można na siłę uszczęśliwiać ludzi, ale tylko tych którzy tego potrzebują.

Dodaj komentarz